W końcu…

Długo na to czekaliśmy i się doczekaliśmy. W końcu zaczęła się „zima”. Aby się troszkę tym nacieszyć zrobiliśmy sobie przerwę w pracy i wybraliśmy się na spacer…
Pomimo ciepłej kurteczki Stefan był w śnieżnej euforii tylko 10 min potem zaczął się trząść
i wylądował zawinięty w kocu 🙂
U was też dziś był tak piękny zachód słońca?

         

 

Zdjęcie wykonane :
Sony  a850
Obiektywy: Sony ZA2470F28,  Sony 100F28 macro

Jedna odpowiedź do “W końcu…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *